niedziela, 6 grudnia 2015

Wracam po długiej przerwie + Moje historie na blogu?

Witam was wszystkich. ~♥~
Nie ma to jak siedzieć, pić herbatkę i pisać posta *w* Ale nieważne. 

Jeszcze raz - Witam was po długiej przerwie, już postaram się pisać systematycznie na blogu, ale tak.. chcę zrobić coś w stylu ,,serii" na blogu i będę pisać moje wymyślone historie, głównie smutne i romantyczne. 
Np.: ,,Pewnego dnia w małej miejscowości żyła sobie dziewczyna imieniem Sara. Chodziła do szkoły, której nienawidziła, każdy ją tam ,,niszczył" psychicznie, lecz pewnego dnia do jej klasy doszedł nowy chłopak - Mikołaj był wysoki i brązowooki. Nic ich na początku nie łączyło, nawet znajomość. Sara myślała, że to zwykły chłopak, który chciał zmienić szkołę na inną i zapewne gorszą. Na przerwie Mikołaj podszedł do niej i zagadał. Rozmawiali przez 20 minutową przerwę. Ona po tej jednej rozmowie - zakochała się w nim, on miał tak samo. Poszła po szkole do niego do domu. Weszła. Zobaczyła jego z inną jak się całowali, z płaczem wybiegła on pojechał za nią na motorze. Zaczął krzyczeć. Siedziała na ławce, miała żyletkę. On nie zobaczył drzewa, nie zdążył zahamować. Wpadł i zmarł na miejscu. Ona z żyletką w ręce zaczęła pisać na karteczce tekst: ,,Kochałam Cię. Myślałam, że będziesz przy mnie i mi pomożesz. Zawiodłam się okazało się, że zdradzałeś mnie z pewną szmatą z mojej szkoły i dla niej się przeprowadziłeś. Teraz bez Ciebie moje życie nie ma sensu. Pamiętaj, że Cię kochałam i zawsze będę cię kochać..." Zaczęła ciąć żyły. Kilka sekund po tym już nie żyła. Była z nim, ale innym świecie.:"

Tak, tak. Sama ją wymyśliłam, ma bardzo podobny sens jak te historie z internetu, ale spróbuję pisać. Więc oczekujcie kolejnego opowiadania! ♥

`.Dziękuję za przeczytanie tego posta.

wtorek, 3 listopada 2015

,,Czy można wyrosnąć ze swojej najlepszej przyjaciółki?" + Powitanie, mój dzień.

Witam was wszystkich. ~♥~
Dzisiaj zajmę się dwiema rzeczami, które chciałabym wam przekazać w tym poście. Pierwszą rzeczą jest to, że witam was serdecznie, wiem że bloga mam już tydzień (lub kilka tygodni) a nadal nie pisałam żadnego posta, ale jakoś nie miałam weny i czasu. Jednak dzisiaj znalazłam chwilę i tak. Druga sprawa to to, że jak ktoś czytał książkę ,,Girl Online" wie, że Penny czyli Zoella opisywała coś takiego na swoim blogu w książce. Chodzi mi o to: ,,Czy można wyrosnąć ze swojej najlepszej przyjaciółki?" ja dzisiaj też będę to ,,przetrawiać" i myślę, że się da... Okej. Zaczynam.


~Przyjaźniłam się z pewną osobą od jakichś 4 lat, nazywała się Julita. Była moją najlepszą przyjaciółką, mieliśmy wspólne zainteresowania, lubiłyśmy podobne ubrania i td, ale do pewnego czasu ona się strasznie zmieniła. Zachowuję się jak ,,gwiazda", ,,miss" czy coś w tym stylu. (Nie, nie obrażam jej, po prostu to moja opinia) Nie lubi żadnych sportów typu: koszykówka, ręczna, siatkówka i tp. Naśladuję ,,Joasię" z serialu komediowego ,,Świat Według Kiepskich" i mnie to zaczyna wkurzać, zaczynało od końca 4 klasy. I tak jak pisałam wyżej. Była moją najlepszą przyjaciółką, ale... oddaliłyśmy się od siebie. Mówiąc na temat posta:
Wyrosłam z niej. 


A na koniec posta chcę wam przedstawić mój dzień. 

  1. Matematyka - Mieliśmy sprawdzian na całą lekcję.
  2. J. Polski - Sprawy organizacyjne i ćwiczenia wierszyków, piosenek na akademię. (Sprawy organizacyjne dlatego, że mamy zastępstwo z naszą wychowawczyni, bo nauczycielka skręciła kostkę i nie ma jej od początku roku)
  3. J. Polski - Robiliśmy temat w podręczniku o Święcie Zmarłych i wykonywaliśmy zadania do zeszytu. 
  4. J. Niemiecki - Sprawdzian... (Mam nadzieję, że dobrze mi poszedł)
  5. Muzyka - Pani pytała nas patriotycznych piosenek, dostałam 5. :')
  6. Zaj. Komputerowe - Straszne nudy, jeny. Pani tłumaczyła nam to, co wiem już od wielu lat. Ech.
  7. J. Angielski - Mieliśmy w sali językowej, robiliśmy ćwiczenia w podręczniku i też zadania na słuchanie.
To by było na tyle. Dziękuję za przeczytanie tego posta jak coś. <3