Witam was wszystkich. ~♥~
Nie ma to jak siedzieć, pić herbatkę i pisać posta *w* Ale nieważne.
Jeszcze raz - Witam was po długiej przerwie, już postaram się pisać systematycznie na blogu, ale tak.. chcę zrobić coś w stylu ,,serii" na blogu i będę pisać moje wymyślone historie, głównie smutne i romantyczne.
Np.: ,,Pewnego dnia w małej miejscowości żyła sobie dziewczyna imieniem Sara. Chodziła do szkoły, której nienawidziła, każdy ją tam ,,niszczył" psychicznie, lecz pewnego dnia do jej klasy doszedł nowy chłopak - Mikołaj był wysoki i brązowooki. Nic ich na początku nie łączyło, nawet znajomość. Sara myślała, że to zwykły chłopak, który chciał zmienić szkołę na inną i zapewne gorszą. Na przerwie Mikołaj podszedł do niej i zagadał. Rozmawiali przez 20 minutową przerwę. Ona po tej jednej rozmowie - zakochała się w nim, on miał tak samo. Poszła po szkole do niego do domu. Weszła. Zobaczyła jego z inną jak się całowali, z płaczem wybiegła on pojechał za nią na motorze. Zaczął krzyczeć. Siedziała na ławce, miała żyletkę. On nie zobaczył drzewa, nie zdążył zahamować. Wpadł i zmarł na miejscu. Ona z żyletką w ręce zaczęła pisać na karteczce tekst: ,,Kochałam Cię. Myślałam, że będziesz przy mnie i mi pomożesz. Zawiodłam się okazało się, że zdradzałeś mnie z pewną szmatą z mojej szkoły i dla niej się przeprowadziłeś. Teraz bez Ciebie moje życie nie ma sensu. Pamiętaj, że Cię kochałam i zawsze będę cię kochać..." Zaczęła ciąć żyły. Kilka sekund po tym już nie żyła. Była z nim, ale innym świecie.:"
Tak, tak. Sama ją wymyśliłam, ma bardzo podobny sens jak te historie z internetu, ale spróbuję pisać. Więc oczekujcie kolejnego opowiadania! ♥
`.Dziękuję za przeczytanie tego posta.
Dosyć krótka ale fajna historia. Gratuluję :)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń